


Struktury na świecie
Zalety struktur docenili już klienci na zachodzie, gdzie stanowią one istotną część rynku finansowego. W Europie wartość środków zainwestowanych w ten sposób zbliża się do 10 proc. tego co ulokowano w funduszach inwestycyjnych. Największą popularnością lokaty strukturyzowane cieszą się w Niemczech – aktywa w tym segmencie to już ponad 120 mld euro, oraz we Włoszech – 110 mld euro.
W Polsce, według szacunków, zainwestowano w ten sposób ok. 10 mld zł. Nasz rynek rośnie jednak w bardzo szybkim tempie kilkudziesięciu procent rocznie.
Wiodące europejskie i światowe banki specjalizujące się w lokatach strukturyzowanych tworzą specjalne indeksy, które są podstawą tworzenia lokat. Na przykład BNP Paribas od ponad roku kwotuje indeks New Frontier, w którym zawarta jest dość skomplikowana inżynieria finansowa przypominająca aktywnie zarządzany fundusz hedge. Dość powiedzieć, że indeks oparty jest na kilku klasach aktywów: akcjach, surowcach, obligacjach i nieruchomościach oraz daje szansę zarabiania nie tylko na wzroście, ale również na spadku ich notowań.
Deutsche Bank z kolei stworzył rodzinę indeksów Alpha Pairs gdzie wykorzystana jest unikalna metodologia wyceny przedsiębiorstw stosowana przez bank od 1996 roku. Specjaliści z DB szacują ekonomiczną, a nie księgową wartość kilkuset największych firm z USA, Europy i Japonii. Starają się przy tym niwelować wszelkie różnice wynikające z odmiennych systemów prawnych. Efektem są rankingi firm w poszczególnych branżach uszeregowanych według realnej wartości. Firmy przewartościowane są sprzedawane, a spółki niedoszacowane kupowane - i tak co miesiąc. Cała ta metodologia zawarta jest w indeksie Alpha Pairs Sectors. Symulacja tego indeksu pokazuje, iż od 1996 roku można było uzyskać średnią stopę zwrotu na poziomie 10 proc.
Tego typu indeksy mogą stanowić atrakcyjną bazę dla lokat strukturyzowanych. Mają one bardzo niską zmienność – zachowują się znacznie stabilniej niż typowe indeksy giełdowe. Dzięki temu opcje wystawiane na te indeksy są relatywnie tanie. W efekcie na pięcioletniej lokacie opartej na takim specjalnym indeksie można zaoferować inwestorowi partycypację (udział we wzroście indeksu) na poziomie np. 150 proc. W efekcie zarabiamy więcej niż rośnie indeks, a jednocześnie zachowujemy gwarancję kapitału.
Innym kierunkiem rozwoju lokat strukturyzowanych jest stosowanie bardziej złożonych strategii opcyjnych. Nie gramy wówczas w prosty sposób na wzrost danego indeksu, surowca czy akcji, lecz obstawiamy inny scenariusz. Może to być np. „zakład” o to, że cena instrumentu finansowego utrzyma się w określonych widełkach lub nie wzrośnie ani nie spadnie o więcej niż np. 50 proc. Przykładem zastosowania bardziej złożonej strategii opcyjnej jest NaWIGator, 30-miesięczna lokata oferowana przez Wealth Solutions. Tutaj inwestycja opierała się o indeks WIG 20 – inwestor zarabia na wzroście i na spadku indeksu, pod warunkiem, że w trakcie trwania inwestycji zmieści się on w przedziale +/- 50 proc. w stosunku do pierwszego notowania.
Dość dużą popularność na polskim rynku zdobyło rozwiązanie, gdzie zysk zależny od różnicy w stopach zwrotu między dwoma indeksami – nie patrzymy na kierunek w którym indeksy się zmieniają, lecz obstawiamy scenariusz, że indeks A pokona indeks B. Wartość tej nadwyżki w stopach zwrotu mnożona jest przez określony wskaźnik partycypacji. Jak widać, tego typu konstrukcje są zupełnie oderwane od kierunku, w którym zmieniają się ceny akcji czy notowania surowców. Ergo, pozwalają uniezależnić się od ruchu cen na światowych giełdach. A to, jeśli wziąć pod uwagę, że hossa na światowych rynkach akcji trwa już piąty rok z rzędu, wielka zaleta „struktur”. Przykładem takiego rozwiązania była Biała Lokomotywa.